Karol Wojtyła

„Poezje wybrane” Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1983 rok, nakład 50 tys. plus II rzut 30 tys. Cena 80 zł. Młoda twarz na okładce z koloratką – dobrze znane rysy. Autor używał pseudonimu Andrzej Jawień. Seria Biblioteka Poetów sprzedawana była w dziwnych miejscach – kupiłem ten cienki tomik, doskonale pamiętam, w kiosku na placu Grunwaldzkim. Nie rozerwane kartki stron 104 – 105 czekały do dzisiaj.
Z roku 1961 pochodzą słowa:

Czy muszę być myślą we wszystkim i zawsze do końca?
Czy nie wolno mi myśleć dla siebie i tylko na swój użytek?
Czy nie wolno mi nigdy pomyśleć, że jestem „ciekawym zjawiskiem”,
A ciągle muszę pamiętać, że jestem „przygodnym bytem”?

Wiersze porównuje się do modlitwy – te wiersze. Tak je należy czytać. Mają wartość dla każdego indywidualną i płynie się wewnątrz nich spokojnie.
Ta książka stała zawsze wśród innych poetów – nie miałem prób przeniesienia jej na inną półkę.

5 Komentarze

  1. Znakomity blog. Doskonały wybór lektur. Odnajduję tu wiele własnych fascynacji, choc przyznaje z pokorą, że nie przeczytałem jednej dziesiątej tego co Autor. A jednak tropy podobne: Witkacy, Joyce, Yeats. Jednak w kwietniu zawsze wracam do „Ziemi jałowej” Eliota zaczynającej się od słów:

    „April is the cruelst month..”

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.